niedziela, 3 lutego 2013

Gra słowem :)

Wciąż siedzimy w domu, kisimy się wręcz. Co jak co, ale na dłuższą metę, to nie jest dla nas. Nam potrzeba spaceru, słońca (nie tylko przez szybę), powietrza, zmiany otoczenia choćby na krótką chwilę! Jak mus to mus, więc grzecznie znosimy ten nakaz. Jedyne co możemy, to odliczać dni do wtorku (ostatni dzień zażywania antybiotyku) i liczyć na pełne ozdrowienie, a wtedy...:)

W między czasie przydałoby się coś na poprawę humoru. Oprócz czekolady z bakaliami (dla mamy) i piosenek pana Kleksa (dla córy), mam idealną pozycję na tę okazję i chyba niektórzy z Was nie będą zaskoczeni :)


Wiersze Agnieszki Frączek są jedyne w swoim rodzaju. Żartobliwe, skoczne, błyskotliwe. Rymy płyną przyjemnie i dźwięcznie, choć bez gimnastyki języka się nie obejdzie! Słowa mają różne znaczenia i oblicza. Uwielbiam tę grę, w którą tak sprawnie bawi się autorka.


I tak pani Agnieszka przedstawia nam zestaw zabawnych i dziwnych wyrazów, których znaczenia nie jesteśmy do końca pewni. "W każdym zbiorze, oprócz słów powszechnie znanych i stosowanych, znajdziecie też te trochę mniej popularne i pewnie nie dla wszystkich zrozumiałe". Ciekawi Was co to takiego: świszczypała, klituś-bajduś, ścichapęk, fiksum-dyrdum...?


"Fiksum-dyrdum"

Fantastyczne figle-migle
i fikołki, hen, na śmigle,
fiołki, farsy, dyrdymałki
i fikuśne fidrygałki,
fircyk Franek ze skakanką,
figi z makiem lub z falbanką,
fanaberie, fraszki, waśnie -
oto fiksum-dyrdum właśnie!


Przy każdym wierszu widnieje objaśnienie danego słowa (a zarazem jego tytułu), które jest zachowane w równie zabawnym co wiersze stylu.


Do tego wszystkiego dodajmy sympatyczne i oczywiście mało poważne obrazki (na ilustracjach dostrzegłyśmy zdjęcia zdziwionego kota w różnych pozycjach), a da nam to książeczkę, która uczy i bawi zarazem. Idealna - nic dodać, nic ująć :)


Panią Agnieszkę wraz ze swoimi dziełami ugościmy tutaj jeszcze nie raz i to z nieukrywaną przyjemnością :)

 "Banialuki do zabawy i nauki"
Agnieszka Frączek
ilustracje: Beata Zdęba

9 komentarzy:

  1. a ja znam te słówka:) świszczypała i ścichapęk to wypisz wymaluj mój szanowny mąż, fiksum-dyrdum czasem też:) bluzka Amelindy- hit!

    OdpowiedzUsuń
  2. Hah, cudo! A ja już złożyłam zamówienie ;/ No cóż, dopisuję do kolejnej listy książkowych hitów, które musimy mieć! Dzięki za recenzję ;D I po raz kolejny zdrówka, dacie radę tym paskudnym zarazkom!

    OdpowiedzUsuń
  3. no to zdrówka życzę!! Ech, to się musiało coś przyplątać, że Wam antybiotyk upchnęli... pocieszaj się (jak i ja to robię), że już luty, więc wiosna zbliża się powolutku... już ją na horyzoncie można czasem dostrzec :) książeczka mi się spodobała i chętnie zajrzę. Zastanawiam się tylko, czy mój czterolatek nie będzie za bardzo drążył pytaniami o te słowa mniej znane... :D pozdrawiam ciepło! PS U nas w brzuszku też Lokator. Kiedy Wasz się do Was wprowadza? :) my mamy termin na czerwiec :)))) PPS również zachwycam się bluzką Twojej córci :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy za tyle miłych słów :)
      Nasz lokator też ma termin na czerwiec, dokładnie 18go :)
      U nas na Wyspach coraz więcej słońca, więc jakoś tak już zaczynam czuć wiosnę (pomimo tego, że na razie przez okno).
      Pozdrawiamy!

      Usuń
    2. heh, to macie lepiej niż u nas :) a mówią, że na północy zimniej :)) ja czekam z niecierpliwością. Dziś zaklinaliśmy wiosnę, poruszając się na spacerze hulajnogą :)))) Agulka, mamy prawie ten sam termin - ja mam na ok. 24 :))))) w tym tyg. chyba idę na usg :)
      pOdzrawiam!!

      Usuń
    3. No to będziemy odliczać razem, hehe ;)
      Ja usg mam w przyszłym tygodniu - can't wait! Znasz już płeć? Chcesz znać? :)

      Usuń
    4. pewnie, że chcę!!! Mąż obstawia drugiego chłopaka, ja myślę o dziewczynce :P i tak sobie gadamy do brzuszka - on imieniem synka, ja potencjalnej córci :) zupełnie inaczej czuję się niż w poprzedniej ciąży, więc kto wie, może ja mam rację :))

      Usuń